Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkarpacie Wschodnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkarpacie Wschodnie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lipca 2026

Z biegiem Wiaru

Wiosenny Wiar pod Makową
Wiar jest niewątpliwie rzeką Pogórza Przemyskiego, choć bierze początek jako górski potok i przecina kilka mezoregionów fizycznogeograficznych. Wiar liczący niespełna 75 km, dwukrotnie przekracza granicę państwową, na swojej drodze tworzy przełomy, odsłania skały liczące dziesiątki milionów lat, mija dawne wsie i miejsca pielgrzymkowe, by ostatecznie zakończyć bieg w Sanie na terenie Przemyśla. Spróbujmy prześledzić jego drogę od pierwszych źródeł aż do ujścia.

wtorek, 17 lutego 2026

Czy Góry Słonne są… słone?

Dzięki uprzejmości organizatorów można posłuchać mojego solnego wykładu: "Czy Góry Słonne są… słone?", Bieszczadzka Akademia, wydanie 03/2026 - Bieszczadzkie Centrum Dziedzictwa Kulturowego. Zapraszam do obejrzenia i odsłuchania




niedziela, 8 lutego 2026

Górnictwo i hutnictwo w stosunku do gospodarstwa lasowego. Saliny

C.k. Warzelnia soli Lacko na mapie katastralnej, ok 1850 r
zwraca uwagę "spolszczenie" nazwy saliny po ukształtowaniu się autonomii Galicji 
Górnictwo i hutnictwo w stosunku do gospodarstwa lasowego. 1. Saliny.  Rozdział z tomu 10: Przemysł drzewny, Rocznika Statystyki Przemysłu i Handlu Krajowego z 1888 autorstwa Tadeusza Rutowskiego. 

niedziela, 25 kwietnia 2021

Szaniec w Stanisławczyku

Widok z SW bastionu na bastion NW, w tle Wzgórza Jaksmanicko-Łuczyckie  klik>
- Okrutnie biegli ludzie sypali te szańczyki - rzekł Wołodyjowski, spoglądając okiem znawcy na roboty. - Rębaczów u nas jest więcej, ale uczonych oficyjerów mniej i w sztuce wojennej zostaliśmy w tyle za innymi.
 - A to czemu? — spytał Zagłoba.
 - Czemu? Jako żołnierzowi, który w jeździe całe życie służył, mówić mi tego nie wypada, ale owóż temu, że wszędy piechota a armaty grunt, dopieroż one pochody, a obroty wojenne, a marsze, a kontrmarsze. Siła książek w cudzoziemskiem wojsku człek musi zjeść, siła rzymskich autorów przewertować, nim oficerem znaczniejszym zostanie, u nas zaś nic to. Postaremu jazda w dym kupą chodzi i szablami goli, a jak zrazu nie wygoli, to ją wygolą…

sobota, 6 lutego 2021

Kopiec w Sierakoścach

Stary park i budynek bramny nieistniejącego zamku Krasickich z XVII wieku
Kopce to temat poruszany na tym blogu przy okazji Sólcy klik> i Przemyśla klik> - w okolicy pozostał jednak jeszcze jeden kopiec do obejrzenia.

sobota, 25 kwietnia 2020

Kwietniowe Wzgórza Łuczycko-Jaksmanickie

Wzgórza Łuczycko-Jaksmanickie to miejsce, które warto odwiedzić o każdej porze roku. Do tej pory udało mi się to w pełni wiosny klik>, latem klik> i jesienią. Pierwiośnie przyciągało jak magnes, pandemia hamowała zapały, ale w końcu było można. Gdzie jak gdzie, ale tam tłumów nie ma, a właściwie nie ma nikogo :-)

piątek, 10 stycznia 2020

O prasołach, zwaryczach i warzbie

Zakład zdrojowy w Truskawcu, „Tygodnik Ilustrowany” 1872
Dzieje warzelnictwa soli w dawnym Truskawcu. Tadeusza Lorenza
Fragment niedrukowanej pracy: „Truskawiec w latach 1461—1936, zarys historyczny".
Obok rolnictwa, najważniejszą gałęzią gospodarki Truskawca było warzenie soli z solanki, zwanej na Rusi surowicą. Źródła słone rozrzucone były na dużej przestrzeni Podkarpacia począwszy do Sanoka aż po Kosów. Największe ich skupienie znajdowało się w starostwie drohobyckim , stanowiąc żupy ruskie (Drohobycz, Solec, Modrycz, Kołpiec, Stebnik, Stanyla, Truskawiec, Uliczno i Kotów). Nie można dokładnie określić czasu ich powstania na podstawie źródeł zachowanych. Istnieją jednak dane, że były one czynne już w XIV wieku.

niedziela, 29 września 2019

Rezerwat na forcie

25 stycznie 1995 roku uznano za rezerwat przyrody pod nazwą "Jamy" obszar pastwisk o powierzchni 2,01 ha, położony w mieście wojewódzkim Przemyśl jak mówi akt powołania klik>.  Celem ochrony jest zachowanie ze względów naukowych i dydaktycznych stanowiska lnu austriackiego.

niedziela, 2 czerwca 2019

Majowe Wzgórza Łuczycko-Jaksmanickie

Wężymord stepowy
Co takiego jest w murawach kserotermicznych, że budzą zachwyty nawet u osób, które niekoniecznie są pasjonatami zielska?  Czy różnorodność i barwność gatunków niespotykana w innych zbiorowiskach? Czy też może to, że są jak mozaika zmieniająca się wraz z upływem miesięcy. Inne zbiorowiska zwykle mają swoje "pięć minut", kiedy wyglądają najpiękniej - lasy liściaste w wiosennym przepychu geofitów, łąki w czerwcowym szale, zakończonym pierwszym przedjanowym koszeniem. A na murawach od wczesnej wiosny do późnej jesieni coś oko cieszy.

niedziela, 21 kwietnia 2019

Krówniki - skarb osuszony

Na starych mapach w nizinnych okolicach Przemyśla  dostrzec można rozległe bagna i moczary. Dziewiętnastowieczny botanik Bolesław Kotula odnajdywał na nich szereg ciekawych i rzadkich gatunków, których na próżno dziś szukać  w tych okolicach.

sobota, 1 września 2018

Tajne warzelnictwo soli i kradzieże leśne na Huculszczyźnie - spostrzeżenia i wnioski

Jednym z najciekawszych zakątków naszej Rzeczypospolitej jest jej południowo-wschodni kraniec, wciśnięty wysokim pasmem górskim pomiędzy Czechosłowację a Rumunię. Ta połać ziemi, Huculszczyzna, dzięki swym przepięknym widokom górskim oraz szczególnym powabom regionalnym, ściąga ku sobie turystów i uczonych, którzy badają Huculszczyznę, zwłaszcza pod względem etnograficznym i geologicznym. 
Pakowanie hurmanów (topek) w salinie w Kosowie (przełom XIX/XX w.)

niedziela, 5 sierpnia 2018

Wzgórza Łuczycko-Jaksmanickie - skarb zalesiony

Bolesław Kotula (1849-1898), polski botanik, zoolog, nauczyciel gimnazjalny we Lwowie i Przemyślu, botanik, entomolog i malakolog badacz flory  Tatr  i Alp tak napisał niegdyś o florze okolic Przemyśla: „Okolica pagórkowata jest po większej części w uprawną role zamieniona, wśród której tu i ówdzie miedze i stoki zbyt strome zachowały florę pierwotną, florę kwiecistych stoków, przypominających pod niejednym względem florę Podola”

sobota, 21 lipca 2018

Bubniszcze - skalny Manhattan

Jeśli zgrupowanie ostańców piaskowcowych  osiągających maksymalną wysokość 15 metrów i zajmujące około 15 hektarów w lesie pod Ciężkowicami klik> zasługuje na miano Skamieniałego Miasta, to ciągnący się na długości kilometra pas form skalnych  we wsi Bubniszcze, w kształcie wież i baszt sięgających wysokości 46 metrów, śmiało nazwać można skalnym  Manhattanem.

poniedziałek, 25 lipca 2016

Ławra w Ławrowie

Ławrów - wieś w pow. staromiejskim, 12 kilometrów na płd. zach. od sądu powiatowego i urzędu pocztowego w Staremmieście (Stary Sambor). Na płn. wsch., wsch. i płd. wsch. leży Lenina Wielka, na płd. Lenina Mała, na zach. Nanczułka Wielka i Wołoszynowa.

poniedziałek, 11 lipca 2016

Lacko - tragiczna Salina


Dobromil - salina Lacko
Niespełna cztery kilometry od Paportna klik>, przy obecnej polskiej granicy znajduje się dawna kopalnia soli Salina-Lacko. Założona w pierwszej połowie XVI wieku i zarządzana przez rodziny Herburtów, Czuryłów, Krasińskich i Lubomirskich. Ponieważ w kolejnych szybach wypływ solanki stopniowo malał, kopano kolejne i tak na obszarze 4 morgów (niespełna 3 ha) powstało ponad 100 otworów. W 1775 r. salinę wykupił rząd austriacki i od tej pory funkcjonowała jako własność kameralna. Za czasów austriackich funkcjonowało 9 szybów, przy czym najgłębszy zwany "Błogosławieństwem" lub "Franciszka Merka" liczył 54 sążni (około 100 metrów) głębokości. Kopalnia zatrudniała 70 robotników. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości produkcję nadal rozwijano. Według Przeglądu Górniczo Hutniczego z 1927 roku: Salina składała się z wówczas z kopalni, służącej do produkowania sztucznej solanki, oraz warzelni. Kopalnia posiadała dwa szyby, z których jeden sięgał głębokości 266 m i sztolnię o długości 180 m.

niedziela, 1 czerwca 2014

Żołny, less i Salis Soglio

Żołna, kraska, wilga i dudek to najbardziej kolorowe polskie ptaki. Za młodu byłem zapalonym ornitologiem i bardzo chciałem te ptaszki zobaczyć w naturze. Te swojskie papugi nie są one u nas specjalnie częste stąd też sukcesy w tej dziedzinie miałem niewielkie. Owszem udało mi się w nadwisłocznych zaroślach dostrzec żółtego samca wilgi, ale jego zielona towarzyszka tylko z daleka mi mignęła. Dudki spotkałem pierwszy raz kilka lata temu i od tej pory co jakiś czas widuję je na terenach Gór Słonnych i Pogórza Przemyskiego. Na spotkanie z kraską nadal czekam. Natomiast mając nadzieję na ujrzenie żołny wybrałem się niegdyś do rezerwatu, który powstał dla ochrony jej lęgowisk - "Skarpa Jaksmanicka".

niedziela, 26 maja 2013

Różaneczniki i azalie w Bolestraszycach

Azalia zachodnia 'Irene Koster'
W pełni wiosny zapraszam Was do szczególnego miejsca na Podkarpaciu - arboretum w Bolestraszycach. Dawne dworskie ogrody zostały przekształcone w 1975 roku w nowoczesne dendrarium przez zespół kierowany przez botanika i miłośnika ziemi przemyskiej prof. Jerzego Pióreckiego.

czwartek, 11 kwietnia 2013

Jasienica Zamkowa bez zamku (za to z dwiema cerkwiami)


Cerkiew pw. św. Michała i kaplica cmentarna (dzwonnica) p.w. Opieki Matki Bożej 
 Jasienia zamkowa, wieś w powiecie turczańskim, 18 kilometrów na północ od sądu powiatowego w Turce, 3 kilometry na południe od urzędu pocztowego w Łopuszance chominej. Na półn. i półn.-wschód leży Łopuszanka chomina (pow. staromiejski), na płd.- wschód Wołosianka wielka, na płd. Wołosianka mała i Rozłucz, na zachód Rypiany i Gwoździec. Przez środek wsi płynie od płd.-wsch. na półn.-zachód pot. Jasienica (dopływ Dniestru). Powstaje on w płd. stronie z połączenia trzech potoków: Wołosianki, Barda i Rozłucza, wchodzących tu ze wsi sąsiednich. Ze znaczniejszych dopływów przyjmuje Jasienica w obrębie wsi pot. Perewę od lewego brzegu. W dolinie Jasienicy (487 ni.) i Perewy (532 m. na płd.) leżą zabudowania wiejskie.

niedziela, 22 lipca 2012

Złota Góra - empirycznie bezprzedmiotowa?

Na deszczowy czas proponuję słoneczną, czerwcowę jeszcze wycieczkę w dolinę Wiaru, tuż przy skraju Pogórza Przemyskiego.  Wśród rozległych pszenno-buraczanych pól Płaskowyżu Chyrowskiego, wznosi się tu klika pagórków noszących nazwę Wzgórza Jaksmanicko-Łuczyckie, zaś na południe od nich - wzgórek szumnie nazwany Złotą Górą. Nazwa niezbyt oryginalna, gdyż nosi je co najmniej 35 miejscowości i pagórków w Polsce. I jak tu wierzyć Nauce (przez duże N), która zalicza "złotą górę" do "nazw empirycznie bezprzedmiotowych, czyli nazw, które tylko faktycznie nie posiadają desygnatów, lecz mogłyby ze względu na swoją treść, je posiadać" 
Widok na Złotą Górę z mostu na Wiarze

niedziela, 6 maja 2012

Zbaraż bez Jaremy


Zbaraż, miasto powiatowe nad rzeką Gniezną. Po stronie wschodniej, na płaskim grzbiecie wyniosłych wzgórzy, stromą ku miastu urywających się ścianą, a pochylających się lekko ku południowi, ruiny głośnego w naszych dziejach zamku ks. Zbaraskich i Wiśniowieckich. Warowność jego, wobec otwartego i ze wszystkich stron dostępnego terenu, polegała wyłącznie na fortyfikacjach, które tworzyły wysokie i potężne wały, z pięciobocznemi bastionami (beluardami) po rogach. Ściany zewnętrzne wałów i bastjonów ujmowały aż do szczytów monumentalne, ciosowe oszicarpowania, otoczone wokoło głębokim rowem z kontrszkarpą, dziś zupełnie rozebraną. Każda z kurtyn mierzy 88 m, wysokość zaś ich i bastjonów jeszcze dziś wynosi 12 m. Bastion północny i zachodni zrujnowany i zniesiony prawie zupełnie, wschodni w znacznej części, najlepiej stosunkowo utrzymał się jedynie południowy. Również oszkarpowanie wałów od północnego wschodu zniszczone zupełnie, z dwu innych stron częściowo, tylko od południowego zachodu zachowało się miejscami. Wierzch Wałów tworzy dokoła terasę, szeroką do 21 m. Brama wjazdowa, w środku kurtyny, od strony miasta, przedstawia piętrowy, podłużny budynek, z kamienia i cegły, zakończony barokowemi przyczółkami. Piętro jej składa się z czterech sklepionych ubikacyj. Sień przejazdowa sklepiona beczkowo z lunetami, tynki obleciały prawie zupełnie, w bocznych ścianach strzelnice.