Prełuki w dolinie Osławy to miejscowość w Bieszczadach Zachodnich, gdzie od wieków znane było słone źródło. Według danych gromadzonych przez Austriaków w 1848 roku miało być silne i wydajne (Bestand keine saline soll reiche Soole haben)
Pylista dróżka biegnie poprzez niebo,
zielone wzgórz pasma skąpane w błękicie,
idę patrząc w odległy horyzont,
i błogosławię Tego Który Stworzył Życie.
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Niski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beskid Niski. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 lipca 2025
Słone źródła w dolinie Osławy i Osławicy
Autor:
Stanisław Kucharzyk
3
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
Beskid Niski,
Bieszczady,
miejsca,
sól i żupy solne
Znajdź na mapie -
Źródło mineralne w Jaworniku
czwartek, 15 sierpnia 2013
Madonna ze Świerzowej Ruskiej
Bezgłowa Pani ze Świerzowej
Samotrzeć pośród drzew
Chroń nas od zbrodni kainowej
Niech nas nie plami krew
I choć ze wzroku ograbiona
Może tak lepiej już
Nikt w Zielną kłosów tu nie złoży
Nie stoisz wszak wśród zbóż
A chociaż słuch Ci odebrano
To może lżej jest tak
Nie chwali dziś jak niegdyś rano
Modlitwy cichej znak
Lecz bije jeszcze w piersi serce
Choć piaskowcowy głaz
To wciąż wyciągasz swoje ręce
Przygarniasz Syna i nas
Autor:
Stanisław Kucharzyk
7
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
Beskid Niski,
miejsca,
wiersze
Znajdź na mapie -
Świerzowa Ruska
czwartek, 8 sierpnia 2013
Walik czyli pochwała wyobraźni
Upalne sierpniowe popołudnie nie jest najlepszą porą na wędrówkę do krainy wyobraźni, chyba że zatrzymamy się w cieniu przydrożnej lipy i wkroczymy w jej dziedzinę zamieszkiwaną przez marzenia senne. Wszystko jest ospałe i niemrawe, białe obłoki wiszące nad głową, a nawet kobyłka i źrebię skubiące zeschłą trawę na pastwisku. W lesie, przez który wcześniej przechodziłem, sucho jak pieprz. Do szczętu wyschły nawet błotniste kałuże na leśnych drogach. Ściółka, runo, paprocie szeleszczą przy każdym poruszeniu. Dlatego pewnie udało mi się usłyszeć i dostrzec trzy przemykające wilki, którym nie pomógł nawet ich przysłowiowo lekki chód.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
4
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
Beskid Niski,
miejsca
Znajdź na mapie -
Walik w Brzezowej
niedziela, 14 kwietnia 2013
Spalony Horbek czy Góra św. Anny?
Jest taki zakątek polskiej ziemi - Beskidu - który tak się nam spodobał, że po pewnym czasie zrezygnowaliśmy z wakacyjnych wędrówek i rozbijaliśmy stały biwak w lesie, a wędrówki urządzaliśmy dookoła tego miejsca.
Stamtąd odjechał w dniu 7 sierpnia 1978 r., żeby już nie wrócić (raz, podczas podroży do Polski, udało mu się pokołować, nad tym miejscem w helikopterze).
Odjeżdżał z żalem - wiedział, że nie wróci, my wiedzieliśmy to też. Ale ja wracałam, wracam dotąd. Wiedział, że będę tam wracała, powiedział mi: "Jeżeli tam będziesz, nie będziesz tam nigdy sama, ja tam zawsze będę". Tęsknił do tego miejsca, pamiętał i ile razy wracałam do Rzymu, wypytywał niemal o każde drzewo.
Szczególnie wspominał górę, którą nazwaliśmy Górą św. Anny, ponieważ właśnie w dniu 26 lipca znaleźliśmy ją i na jej zboczu postawiliśmy biwak. Odtąd ta nazwa stał się symbolem beskidzkich wspomnień - i gdy wracaliśmy do nich myślą, mówiło się "Idziemy na Górę św. Anny", nawet gdy w rzeczywistości szliśmy do ogrodu Castel Gandolfo albo na dach w Watykanie. Symbol - oznaczający piękno świata i wdzięczność dla Stwórcy.
Wracałam wielokrotnie do tego miejsca przez wszystkie te lata od września 1978 r. chodziłam tam pełne 28 lat. Wracałam w różnych porach - a On ten zakątek znał tylko z lata.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
4
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
Beskid Niski,
ludzie,
miejsca
Znajdź na mapie -
Przełom Wisłoka w Rudawce Rymanowskiej
niedziela, 19 sierpnia 2012
Zielna w Skalniku
![]() |
| Matka Boża Skalnicka - źródło: http://www.parafiaskalnik.pl/ |
Święto Matki Bożej Zielnej czyli Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, to na Pogórzu Karpackim jeden z ważniejszych dni świątecznych. Związane zwykle było z dziękczynieniem za zebrane plony, stąd też do kościołów przynoszono nie tylko bukiety kwiatów, ziół i kłosów, ale dożynkowe wieńce o często wymyślnych kształtach zwane również "zielami". Niekiedy były to prawdziwe arcydzieła sztuki jakbyśmy to dziś powiedzieli "florystycznej", a może trafniej by to było nazwać rzeźbieniem w zbożu? W mojej macierzystej pogórskiej parafii ćwierć wieku temu, takich "ziel" bywało nawet dwa tuziny. Każde w obstawie pięciu par, zwykle w ludowych strojach. Przywiezione z bliższych i dalszych zakątków, z paradą na drabiniastych wozach, zaprzężonych w parę, a niekiedy czwórkę gniadych lub karych koni.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
6
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
Beskid Niski,
miejsca
Znajdź na mapie -
Sanktuarium w Skalniku
Subskrybuj:
Posty (Atom)



