Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 kwietnia 2026

Uranowe łupki i atomowe Bieszczady

Współczesna radiometria łupków bitumicznych z Bezmiechowej - maks. 0,27 μSv/h czyli 27 µR/h 
Co jakiś czas w mediach powraca sensacyjna historia, że w czasach PRL planowano w Bieszczadach próbę bomby atomowej. W różnych wersjach tej opowieści pojawiają się odludne góry, tajne prace wojskowe i pomysł przeprowadzenia eksplozji gdzieś daleko od ciekawskich oczu. Brzmi to jak scenariusz filmu sensacyjnego – ale czy ta legenda ma jakiekolwiek oparcie w rzeczywistości? Okazuje się, że u jej podstaw leżą geologia i lasery.

niedziela, 13 lipca 2025

Słone źródła w dolinie Osławy i Osławicy

Prełuki w dolinie Osławy to miejscowość w Bieszczadach Zachodnich, gdzie od wieków znane było słone źródło. Według danych gromadzonych przez Austriaków w 1848 roku miało być silne i wydajne (Bestand keine saline soll reiche Soole haben)

piątek, 3 maja 2024

Z terenów naftowych: Stuposiany

Kopalnia nafty Stuposiany

Funkcjonowanie spółki naftowej "Abura" w Stuposianach jest faktem odnotowanym w co najmniej kilku pozycjach (m.in. w Monografiach Bieszczadzkich tom 12 R. Marcinek – Dane historyczne dla miejscowości w obrębie Bieszczadzkiego Parku Narodowego i otuliny), , ale jak to ostatnio bywa biblioteki cyfrowe dostarczają wciąż nowych materiałów. Tym razem tekst i fotografia z czasopisma: Ropa – Organ Stowarzyszenia Wiertników, czasopismo interesu całego przemysłu naftowego. Tom 3, nr 3, 10 lutego 1912. s. 38

Wieś Stuposiany, znana od dawien dawna z bardzo obfitych wycieków ropnych, leży w pow. liskim u dolnego biegu Wołosatki, lewego dopływu Sanu.

Jeszcze przed kilkunastu laty śp. Walter założył tam szyb i podobno w głębokości około 240 m. dowiercił się 1 cysternowej ropy. Z powodu śmiertelnego zagwożdżenia otworu świdrowego i braku dalszych środków materyalnych musiał jednak teren ten opuścić. Do obecnej chwili istnieje wiele studzień kopanych przez tamtejszą ludność, w których dzisiaj jeszcze można skonstatować ślady ropy. 

W całej okolicy wychodzą na powierzchnię dolno-oligoceńskie (ciężkowickie) piaskowce połałdowane w szereg siodeł. Wybitnych jednak siodeł skonstatowano trzy. Na jednym z nich rozpoczęło obecnie Tow. „Abura” Sp. dla eksploatacyi terenów naftowych pierwsze wiercenie prowadzone w akordzie przez firmę F. Brugger, T. Łaszcz & J. Pierściński ulepszonym systemem kanadyjskim (Galicyjskim). 

Ze względu na przewidywane trudności w wierceniu a z tem połączoną ew. stratę dymenzyi, wiercenie rozpoczęto hermetycznemi rurami 16”, która to dymenzyą ma się osiągnąć głębokość 25 metrów. Dalsza dymenzya 14” hermetyczna ma za zadanie zarurowanie do 50 m., następnie do głębokości 120 m. prowadzić się będzie rury 12”, zaś rurami 10" dojdzie się do ropy względnie 400 m. 

Pierwsze 3 dymenzye są przeznaczone do zamknięcia wody, która to czynność w tego rodzaju pokładach zwykle przedstawia poważne trudności. 

Wiercenie w Stuposianach należy do najtrudniejszych tak ze względu na twardość pokładów, jak też na bardzo stronny upad warstw. Od dnia 8. stycznia b. r. t. j. od dnia rozpoczęcia wiercenia po dzień 31. stycznia b. r. zdołano uwiercić zaledwie 30 m. gdy w tym samym czasie na innych terenach odwierconoby prawie 10 razy tyle. 

Z tego powodu do wiercenia musiano zastosować najsilniejszy z istniejących żurawi wiertniczych przy użyciu 45 konnej maszyny i kotła o 50 m² pow. ogrzewalnej oraz narzędzi o początkowej dymenzyi 160 m/m. 

Wedle zdania naszych geologów, ropnego horyzontu należy oczekiwać w głębokości 200 --300 m. Wobec tak płytkiego wiercenia w razie utrzymania obfitszej ropy kopalnia w Stuposianach miałaby bardzo ładną przyszłość i wszelkie dane do stałego rozwoju. Mimo stosunkowo znacznej odległości (26 km.) kopalni od najbliższej stacyi kolejowej Sokoliki, leżącej na linii Sambor-5ianki, komunikacyę z kopalnia ułatwia kolejka lasowa przechodząca tuż obok szybu a łącząca Stuposiany ze stacyą kolejową. W razie otrzymania produkcyi, kolejki tej można użyć do chwilowego transportu ropy zanimby zdołano, ułożyć rurociąg do Sokolik wzdłuż trasy kolejki. 

Wiercenie w Stuposianach prowadzi kol. Antoni Hoffmann.

Prawdopodobnie wiercenia naftowe w Stuposianach nie zostały uwieńczone spektakularnym sukcesem. W czerwcu 1912 dowiercono się do głębokości 276.1 m i prace nadal trwały. W 1922 roku pojawia się informacja, że kopalnia Stuposiany jest nieczynna. O niepowodzeniu kopalni w Stuposianach może świadczyć też pośrednio, że spółka Abura od 1921 prowadziła poszukiwania nafty w Wołosatym i Ustrzykach Górnych wg kontraktu z Fejwelem Adlersbergiem. Nie obyło się przy tym bez sporów prawnych.

Spółka dla eksploatacyi olejów ziemnych i zakupna terenów, spółka z ograniczoną poręką „Abura” została założona w 1911 roku we Lwowie. Kapitał zakładowy spółki wynosił 1,200.000 koron z czego ¼ , tj. 300.000 koron została wypłacona gotówką do rąk zawiadowców.

Zakres działania przedsiębiorstwa: a) prowadzenie wierceń za ropą naftową, woskiem ziemnym i innymi produktami podziemnymi, gazami jako też przerabianie tych produktów, 
b) nabywanie w tym celu terenów własności gruntów i zakładów przemysłowych, 
c) magazynowanie i tłoczenie swojej i cudzej ropy oraz innych produktów podziemnych, zakładanie w tym celu zbiorników, rurociągów i tłoczni, 
d) sprzedawanie na własny lub cudzy rachunek ropy naftowej i innych produktów podziemnych.
Spólnikami są w różnych częściach: 1. Tomisław Jędrzejowicz właśc. dóbr, 2. Stanisław hr. Mycielski właśc. dóbr, 3. Henryk Prek właściciel dóbr 4. Maryan Jaroszyński właśc. dóbr, 5. Marya Urbańska właśc. dóbr, i 6. Spółka akordowa F. Brugger, T. Łaszcz & J. Pierściński, spółka z ograniczoną poręką w Borysławiu.
Spółka „Abura* nabyła już prawa naftowe o powierzchni 5000 morgów w powiecie Liskim, wiercenia zostały oddane Spółce akordowej F. Brugger, T. Łaszcz & J. Pierściński w Borysławiu

sobota, 8 kwietnia 2023

O sądowych procesach, pokrętnych adwokatach i feralnych buczynach

Część druga opowieści „Jak księżniczka Luiza Belgijska lasy dźwiniackie kupowała”.

W grudniu 1913 w sądzie krajowym wyższym w Wiedniu odbyła się rozprawa apelacyjna pod przewodnictwem radcy dworu Krainzla w sprawie „pierwszej bukowińskiej spółki dzierżawnej w Radowcach" przeciw księżnej Luzie belgijskiej o zapłatę miliona 640 tys. koron tytułem zakupu majątku ziemskiego Dźwiniacz Górny w Galicji w powiecie turczańskim. Sąd pierwszej instancji zasądził dotrzymanie kontraktu kupna i zapłatę ceny przez księżną. Sąd apelacyjny zniósł wyrok pierwszej instancji z powodów prawnych i faktycznych i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia sądowego pierwszej instancji, polecając przeprowadzenie pominiętych poprzednio dowodów, co do wprowadzenia w błąd księżnej, odnośnie do rozmiarów majątku i zapasów drzewostanu. Po stronie skarżącej spółki występował adwokat dr Zygfryd Reich z Wiednia, po stronie księżnej adwokat dr Rabenlechner, oraz powołany ze Lwowa adwokat dr Brauner. 

piątek, 3 lutego 2023

Jak księżniczka Luiza Belgijska lasy dźwiniackie kupowała

Louise Marie Amélie, księżniczka belgijska, księżniczka Saksonii-Coburga-Gothy
( ur. 18 lutego 1858 w Brukseli – zm.  1 marca 1924 w Wiesbaden) 

Piątego czerwca 1913 r cywilny sąd okręgowy pod przewodnictwem wyższego radnego sądu okręgowego dr Kichlera zajął się sprzedażą majątku w Dźwiniaczu Górnym księżnej Luizie z Belgii. 

sobota, 28 stycznia 2023

O beniowskiej kolejce z windą

Nasyp i ślad po przyczółkach mostowych kolejki na jednym z dopływów potoku Niedźwiedziego
...i wskrzeszone duchy przeszłości 
Na niniejszym blogu opisywałem już dwie trasy przedwojennych kolejek leśnych na terenie dzisiejszego Bieszczadzkiego Parku Narodowego: z Sokolik do Ustrzyk Górnych oraz z Beczkarni w Bukowcu na Potasznię w dolinie potoku Halicz. Korzystałem w tych opisach z opracowań Zygmunta Rygla, Mieczysława Darochy i Wolframa Wendelina. Dziś pora na trzecią najkrótszą łączącą Beniową i Sianki. 

czwartek, 28 kwietnia 2022

Kolejka leśna z Ustrzyk Górnych do Sokolik

Kolejka leśna w Bieszczadach kojarzy się nam dzisiaj z najstarszą Bieszczadzką Kolejką Leśną i Majdanem koło Cisnej. Przed pierwszą wojną światową w regionie funkcjonowało jednak więcej wąskotorowych kolejek leśnych, a ich historię możemy poznać dzięki książkom Zygmunta Rygla ( w tym pozycji wydanej pośmiertnie w 2011 roku "Z dziejów bieszczadzkich kolejek leśnych") oraz kilkunastu artykułom Mieczysława Darochy publikowanym w „Bieszczadzie”. 

niedziela, 26 grudnia 2021

Szkło z Beniowej

Kolorowe, szklane bombki są dla nas tradycyjną ozdobą bożonarodzeniowego drzewka, chociaż w większości zdajemy sobie sprawę, że choinka to stosunkowo niedawny zwyczaj, przybyły z Niemiec. A jak jest ze szklanymi bombkami? Według legendy pomysł wykonania kolorowych bombek na choinkę jest również niemiecki i wyszedł od biednego hutnika dmuchacza szkła z miejscowości Lauscha.

środa, 24 listopada 2021

O bieszczadzkich bukach, duńskich beczkach i syberyjskim maśle

Widok na lasy bukowe w dolinie potoku Halicz
Widok na lasy bukowe w dolinach pod Haliczem, Rozsypańcem i Kińczykiem Bukowskim (w tle)

Turyści odwiedzający dolinę górnego Sanu, mogą zobaczyć wiele interesujących śladów po wsiach niegdyś tu istniejących. Na stronach internetowych, przewodnikach czy wreszcie tablicach informacyjnych BdPN, mogą też wyczytać sporo ciekawych, chociaż niekiedy nieco pomieszanych informacji o tychże śladach. Jednocześnie (lub prawie jednocześnie) miały tu funkcjonować tartaki wodne, karczmy, młyny i zakład produkcji beczek zatrudniający w najlepszych czasach około 500 osób. Drewno do Beczkarni dowożono kolejką leśną i długości 7 km, sięgającą głęboko w głąb doliny potoku Halicz trzema odnogami. W Bukowcu, skąd dziś zaczynamy wędrówki do Grobu Hrabiny czy beniowskiej lipy, jeszcze w latach trzydziestych XX wieku miano produkować potaż, o czym miałaby świadczyć wielka żeliwna kadź przytransportowana z Potaszni.

sobota, 18 kwietnia 2020

Lisko kontra Turka albo lobbing czy antyszambrowanie

Odbudowa mostu po stronie węgierskiej Przełęczy Użockiej (przystanek Щербин, Szczerbin, Csorbadomb)
zniszczonego podczas działań wojennych (1917 rok)
"Czas" z 3 grudnia 1899 donosił: Piszą nam z Wiednia: W tyle spornej sprawie kolei Lwów-Sambor- granica węgierska-Nagy Berezna zapadła wreszcie przed kilku dniami ostateczna decyzja. Historya tej kolei, znana u nas w kraju pod nazwą kwestyi: „Uzsok czy Wołosate?” jest następująca:

poniedziałek, 23 grudnia 2019

Wilia na Dźwiniaczu

Krzyż upamiętniający pomordowanych na Brenzbergu
Wyjątek z poematu ks. Erazma Skórnickiego "W Karpatach"
Wilia, więc w domu aby się nie zawadzać w pracy
Z psami wszyscy mężczyźni w dworze byli jacy
Prócz leśniczego, który hen do Kolbuszowy
Pojechał do rodziców, sankami na łowy

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Exkurs o bydle rogatym Wiktora Schramma

Cudowna polszczyzna tłumaczona przez Węgrów
Dawniejsze bydło rogate Gór Sanockich — to typowe rasy, niewielkie, ale też i niezbyt drobne, w zasadzie o tułowiu zbyt krótkim, rogach słabych (koziorogie), ogólnie biorąc barwy czarnej, a właściwie burobrunatnej, poprzez żółtą aż do jasnopłowej i siwostalowej o różnych odcieniach. 

czwartek, 20 czerwca 2019

Rozłucz - starszy brat Sianek

Chociaż w dzisiejszych publikacjach i artykułach Sianki kreowane są jako najważniejszy kurort przedwojennych Bieszczadów klik>, w porównaniu z położonym o 30 km na północ Rozłuczem, była to zapyziała przygraniczna wioseczka. W przewodniku z 1938 roku "Miejscowości letniskowo-turystyczne okręgu turczańskiego" o rozłuckim uzdrowisku przeczytamy:

sobota, 26 stycznia 2019

Dwóch leśników i dwie wsie

Najsłynniejsza bieszczadzka lipa  - w Beniowej
W malutkiej książeczce autorstwa ks. Jan Twardowskiego pt. "Niecodziennik" przeczytałem przed laty inspirującą opowieść, którą pozwolę sobie przetoczyć in extenso:
"Podano mi adres profesora R.F., który chciał przyjąć chrzest święty. Zadzwoniłem do jego drzwi. Otworzył mi ogromny mężczyzna. 
- Na jakiej wyższej uczelni ksiądz wykłada? - zapytał surowym głosem. 
- Uczyłem przez sześć lat dzieci upośledzone - odpowiedziałem. 

sobota, 19 stycznia 2019

Najmniejsza Puszcza Bieszczadzka albo czy przyroda nie zna granic?

Puszcza w zimowej szacie
Nazwa "Puszcza Bieszczadzka nad Sanem" pojawiła się na mapach bieszczadzkich stosunkowo niedawno, gdyż jest mianem rezerwatu leśnego utworzonego z dniem 1 stycznia 1981 roku, zarządzeniem Ministra Środowiska i Przemysłu Drzewnego z dnia 15 grudnia 1980 roku (Monitor Polski  nr 30 poz. 171 klik>).

niedziela, 6 stycznia 2019

Sianki - gdzie nie bywał Marszałek Piłsudski?

źródło: https://fotopolska.eu
Spędziłem niegdyś sporo czasu na kwerendzie dotyczącej obecności Marszałka Józefa Piłsudskiego w Siankach, szeroko opisywanej w Internecie i nieco mniej obficie w przewodnikach turystycznych. Wszak 100 lecie niepodległości to godna okazja, aby uczcić pobyt tak godnej osoby w Bieszczadach. Niestety niewiele udało mi się ustalić. Po raz pierwszy ogólnikowa wzmianka, że Marszałek spędzał wakacje w Siankach ukazała się w popularnej publikacji „Worek Bieszczadzki” w 1993 roku - tutaj internetowa wersja tego wydawnictwa klik>.  

czwartek, 22 listopada 2018

Połoniny - zarastają czy nie zarastają?

Przed wojną około 75% połonin było tylko wypasanych, 25% dodatkowo koszono. Według Wiktora Schramma klik> do początku XX wieku wypasano tu niewielkie, wytrzymałe bydło "tutejsze" barwy burobrunatnej, poprzez żółtą aż do jasnopłowej i siwostalowej, wypierane stopniowo przez "kulturalniejsze" czerwonołaciate bydło sanockie, typowe dla terenów niższych. Potem propagowano simentale gorzej przystosowywane do miejscowych warunków i bydło czerwone polskie.

piątek, 9 listopada 2018

Moczarne – było nie minęło?

Widok na dolinę Wetlinę, Dział, dolinę Moczarnego i Pasmo Graniczne ze Smereka
Dzisiaj dolina Moczarnego ma kuszący smak zakazanego owocu, który na legalu można obejść dookoła szlakiem przez Jawornik, Poportną, Pasmo Graniczne, Rawki i Dział. Nieudostępniona do zwiedzania, budzi zainteresowanie, znana szerzej jedynie naukowcom i różnej maści haszczownikom.

czwartek, 18 października 2018

Moczarne i poszło z dymem

Być może ogień podłożony ludzką ręką pierwszy raz zagroził Puszczy Bukowej w Moczarnem, kiedy pojawili się tutaj neolityczni pasterze ok. 3 tys. p.n.e. klik>;. Ludzie z kręgu KCS pewnie zastali Bieszczady zupełnie odmienne niż dzisiaj. Puszcza Bukowa nie była bukowa tylko świerkowa, gdyż w okresie polodowcowym buk dopiero zaczynał swój powrót. Stąd też z wypalaniem tych borów iglastych mogło być znacznie łatwiej, niż z późniejszym trzebieniem buczyn pod zakładanie osad in cruda radice w XVI wieku.

piątek, 5 października 2018

Moczarne albo przeminęło z wiatrem

Las o charakterze pierwotnym w dolinie Moczarnego
Pierwszym przyrodnikom docierającym w powojenne Bieszczady „Puszcza Bukowa” na Moczarnem jawiła się jako relikt pierwotnej Puszczy Karpackiej. Kniei pokrywającej przed wiekami cały potężny łuk górski o długości 1300 kilometrów. Puszczy uszczuplanej przez stulecia zarówno od góry na wysokogórskie pastwiska, jak też od dołu na role i sianożęcia. Przez spławne rzeki i wozami zaprzężonymi w woły dostarczającej miliony kubików drewna mieszkańcom nizin. Chroniącej niezwykłe i jeszcze dotychczas nie w pełni poznane bogactwo pięciu królestw świata ożywionego.