Strony

sobota, 23 maja 2020

Źródła siarczane w Lesku. Zaczątek przyszłego zdrojowiska?

 Uroczystość poświęcenia źródeł mineralnych w Lesku źródło: NAC
Leskie źródła mineralne znane są przynajmniej od XIX wieku, lecz ich szersze wykorzystanie w celach leczniczych miało krótką historię. Krótko przed II wojną światową dzięki inicjatywie burmistrza majora Mieczysława Małka powstał Zarząd Źródeł i Pijalnia Wód w Lesku.  17 maja 1936 roku dokonano uroczystego poświęcenia źródeł mineralnych w Lesku o czym donosiło czasopismo „Wschód: życie miast i wsi województw południowo-wschodnich: Lwów, Stanisławów, Tarnopol”

piątek, 15 maja 2020

Każdy gospodarz Borysławki...

W zeszycie XXI Atlasu geologicznego Galicyi z 1908 roku, będącego opisem do  arkusza Dobromil polski geolog, profesor Politechniki Lwowskiej Tadeusz Wiśniowski (1865 -1933) napisał:
Do wypalania wapna używany jest w Dobromilskiem najczęściej egzotyczny wapień jurajski, oczywiście tam, gdzie występuje w postaci znacznego nagromadzenia leżących otoczaków lub jako większe bloki i skalice… 

piątek, 8 maja 2020

Wendelin kontra Stanisław

 Kościół pw. Najświętszego Imienia Jezus i św. Wendelina obecnie p.w. św. Stanisława Biskupa w Nowych Sadach
Osady kolonizacji józefińskiej mimo, że stosunkowo liczne w regionie, pozostawiły po sobie stosunkowo niewiele śladów. Ich historia zainicjowana przez Marię Teresę była sprężyście rozwijana przez jej syna Józefa II Habsburga.

piątek, 1 maja 2020

Rudawka i rodzina Porembalskich

Nagrobek rodziny Porembalskich na starym cmentarzu w Rudawce 
Fragmenty pamiętnika Jana Porembalskiego (1875-1965) "Wspomnienia z birczańskiego" prezentowałem nie tak dawno w poście na temat Birczy klik>. Dziś czas na wspomnienia z rodzinnego gniazda tego szlacheckiego rodu z Rudawki. Jest to ciekawe świadectwo czasów, chociaż być może nie zawsze ścisłe, to jednak docenione również przez Stanisława Krycińskiego, który spore fragmenty dzieła cytuje w książce "Pogórze Przemyskie. W krwawym zakolu Sanu".

sobota, 25 kwietnia 2020

Kwietniowe Wzgórza Łuczycko-Jaksmanickie

Wzgórza Łuczycko-Jaksmanickie to miejsce, które warto odwiedzić o każdej porze roku. Do tej pory udało mi się to w pełni wiosny klik>, latem klik> i jesienią. Pierwiośnie przyciągało jak magnes, pandemia hamowała zapały, ale w końcu było można. Gdzie jak gdzie, ale tam tłumów nie ma, a właściwie nie ma nikogo :-)