Strony

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Gwoźnickie kapliczki

Obecny wygląd kapliczki w otoczeniu starych modrzewi w Gwoźnicy Dolnej 
Wędrując po Pogórzu dostrzegamy, że przyrodniczo-kulturowy krajobraz utkany z osad, pól, przylasków i lasów, zdobny jest licznymi perełkami małej architektury sakralnej. Spotykane w miejscach oczywistych, ale też niespodziewanych, kapliczki "na krzyżówkach", krzyże na pagórkach, stare pasyjki zawieszone wysoko na pniach drzew. Dla codziennych przechodniów są tylko elementem pejzażu – czymś, do czego oczy przywykły - a przecież każda z nich ma swoją historię. Czasem bardzo osobistą, czasem gromadzką, czasem tak dawną, że jej sens trzeba dziś odczytywać jak zagadkę.

sobota, 4 kwietnia 2026

Uranowe łupki i atomowe Bieszczady

Współczesna radiometria łupków bitumicznych z Bezmiechowej - maks. 0,27 μSv/h czyli 27 µR/h 
Co jakiś czas w mediach powraca sensacyjna historia, że w czasach PRL planowano w Bieszczadach próbę bomby atomowej. W różnych wersjach tej opowieści pojawiają się odludne góry, tajne prace wojskowe i pomysł przeprowadzenia eksplozji gdzieś daleko od ciekawskich oczu. Brzmi to jak scenariusz filmu sensacyjnego – ale czy ta legenda ma jakiekolwiek oparcie w rzeczywistości? Okazuje się, że u jej podstaw leżą geologia i lasery.

wtorek, 17 lutego 2026

Czy Góry Słonne są… słone?

Dzięki uprzejmości organizatorów można posłuchać mojego solnego wykładu: "Czy Góry Słonne są… słone?", Bieszczadzka Akademia, wydanie 03/2026 - Bieszczadzkie Centrum Dziedzictwa Kulturowego. Zapraszam do obejrzenia i odsłuchania




niedziela, 8 lutego 2026

Górnictwo i hutnictwo w stosunku do gospodarstwa lasowego. Saliny

C.k. Warzelnia soli Lacko na mapie katastralnej, ok 1850 r
zwraca uwagę "spolszczenie" nazwy saliny po ukształtowaniu się autonomii Galicji 
Górnictwo i hutnictwo w stosunku do gospodarstwa lasowego. 1. Saliny.  Rozdział z tomu 10: Przemysł drzewny, Rocznika Statystyki Przemysłu i Handlu Krajowego z 1888 autorstwa Tadeusza Rutowskiego. 

czwartek, 5 lutego 2026

Sól św. Agaty

W dzień św. Agaty  do dzisiaj święci się w polskich kościołach sól, chleb, a czasami także wodę. O ile święcenie chleba św. Agaty (niekiedy w kształtach nawiązujących do atrybutów męczeństwa tej Świętej) jest dość powszechne w różnych krajach europejskich, o tyle sól św. Agaty jest właściwie zwyczajem czysto polskim. Skąd się wzięła ta tradycja? Opowiada o tym artykuł Sól św. Agaty autorstwa polskiego etnologa, etnografa i folklorysty dr. Adama Fischera pochodzącego z Przemyśla.

W dzień św. Agaty (5 lutego) święci się w Polsce już od dawna chleb, wodę i sól. Lecz nie od razu odbywało się poświęcenie w obecnej formie. Rytuał piotrkowski świadczy, że we mszy o św. Agacie na końcu kanonu po słowach: „largitor admitte“ poświęcano przy ołtarzu owoce. Przytem kapłan prosił Pana Boga za pośrednictwem św. Agaty, by poświęcone chleb i woda nabrały cudownej mocy i aby wrzucone w szalejące płomienie pożaru, tłumiły wszelki choćby najstraszniejszy ogień. Zwyczaj ten ma uzasadnienie w szczegółach z życia tej świętej. Gdy Katanja bowiem wskutek wybuchu Etny znajdowała się w wielkiem niebezpieczeństwie, mieszkańcy udali się do grobu św. męczenniczki a wziąwszy jej płaszcz, wystawili przeciw żywiołowi, prosząc Boga o odwrócenie klęski... I stał się cud... Ogień zwrócił się w inną stronę.