Strony

czwartek, 28 kwietnia 2022

Kolejka do Sokolik

Kolejka leśna w Bieszczadach kojarzy się nam dzisiaj z najstarszą Bieszczadzką Kolejką Leśną i Majdanem koło Cisnej. Przed pierwszą wojną światową w regionie funkcjonowało jednak więcej wąskotorowych kolejek leśnych, a ich historię możemy poznać dzięki książkom Zygmunta Rygla ( w tym pozycji wydanej pośmiertnie w 2011 roku "Z dziejów bieszczadzkich kolejek leśnych") oraz kilkunastu artykułom Mieczysława Darochy publikowanym w „Bieszczadzie”. 

sobota, 5 marca 2022

Tęskniącym

Ах, какая была держава!
Ах, какие в ней люди были!
Как торжественно–величаво
Звуки гимна над миром плыли!

Ах, как были открыты лица,
Как наполнены светом взгляды!
Как красива была столица!
Как величественны парады!

Проходя триумфальным маршем,
Безупречно красивым строем,
Молодежь присягала старшим,
Закаленным в боях героям –

Не деляги и прохиндеи
Попадали у нас в кумиры...
Ибо в людях жила — идея!
Жажда быть в авангарде мира!

Ч то же было такого злого
В том, что мы понимали твердо,
Что "товарищ" — не просто слово,
И звучит это слово гордо?

В том, что были одним народом,
Крепко спаянным общей верой,
Что достоинства — не доходом,
А иной измеряли мерой?

В том, что пошлости на потребу
Не топили в грязи искусство?
Что мальчишек манило небо?
Что у девушек были чувства?

Ах, насколько все нынче гаже,
Хуже, ниже и даже реже:
Пусть мелодия гимна — та же,
Но порыв и идея — где же?

И всего нестерпимей горе
В невозможности примирений
Не с утратою территорий,
Но с потерею поколений!

Как ни пыжатся эти рожи,
Разве место при них надежде?
Ах, как все это непохоже
На страну, что мы знали прежде!

Что была молода, крылата,
Силы множила год за годом,
Где народ уважал солдата
И гордился солдат народом.

Ту, где светлыми были дали,
Ту, где были чисты просторы...
А какое кино снимали
Наши лучшие режиссеры!

А какие звенели песни!
Как от них расправлялись плечи!
Как под них мы шагали вместе
Ранним утром заре навстречу!

Эти песни — о главном в жизни:
О свободе, мечте, полете,
О любви к дорогой отчизне,
О труде, что всегда в почете,

И о девушках, что цветами
Расцветают под солнцем мая,
И о ждущей нас дома маме,
И о с детства знакомом крае,

И о чести, и об отваге,
И о верном, надежном друге...
И алели над нами флаги
С черной свастикой в белом круге.

Och, cóż to za kraj był dumny!
Ach, co za naród wspaniały!
Jak uroczysty, dostojny,
Hymn jego grzmiał nad nami!

Ach jak szczerze gorzały lica,
Rozświetlone jutrzenką zgody,
Jaka piękna była stolica!
I jakie tłumne pochody!

Bohaterom w bitwach hartownym,
Pod trybuną triumfalnym marszem,
W szyku równym i nienagannym
Młodzi hołd oddawali starszym.

Celebryci, oszukańcy i lenie,
Nie mieli wówczas poklasku.
Cały naród wiodło pragnienie,
Aby żyć w awangardzie blasku!

I czy była to wielka zmaza,
W tym, że wierzyliśmy twardo,
Że "towarzysz" – to nie pusta fraza,
Ale dźwięczy to słowo prawdą.

Tak, byliśmy jednym narodem,
Mocno spojonym wiarą,
Że godności nie dochodem,
Ale lepszą się mierzy miarą.

A skądże się wzięła potrzeba,
Sztukę nurzać w wulgarnym błocie,
Zamiast chłopców wabić do nieba,
A w dziewczętach budzić uczucie?

Wszystko teraz nijaka parodia:
Mniejsze, gorsze, a nawet niższe.
Chociaż hymnu ta sama melodia,
Lecz istota, idee – gdzież że?

Tu trzeba trąbić larum!
Płakać bez utulenia.
Nie nad utratą terytorium,
Ale nad zgubą pokolenia

Puste dziś wkoło twarze,
Gdzież na nadzieję miejsce?
Jakie obce, odmienne jakże,
Od tych swojskich, znajomych wcześniej!

Człek swe życie ojczyźnie zawierzał,
Siły swoje mnożył za młodu.
Wtedy naród szanował żołnierza,
A i żołnierz był dumny z narodu.

Tu gdzie były świetliste dale,
Tu gdzie czyste były przestrzenie,
Filmy wtedy kręcili wspaniałe,
W życiu było tak jak na scenie.

Jakie wtedy dzwoniły pieśni!
Prostowały plecy i myśli!
W ich melodii rankowi rówieśni,
Na spotkanie świtu szliśmy!

A te pieśni - najważniejsze w życiu:
O marzeniach, wolności ludu,
O miłości drogiej ojczyzny,
O szacunku dla pracy i trudu.

O dziewczętach, które jak kwiatki,
Wyrastają pod słońcem maja,
O tęsknocie kochanej matki,
Co na progu czeka tam sama.

O honorze, wierności, odwadze,
I o armii - braterstwa szkole,
O wznoszonej wysoko fladze,
Ze swastyką na białym kole.

Oryginał wiersza "Państwo - tęskniącym" autorstwa Jurija Leonidowicza Niestierienko - rosyjskiego pisarza, poety i publicysty  oraz działacza opozycji rosyjskiej. Więcej o jego poglądach na Russia: The Beast, not the Beauty, poniżej fragment:
Cały naród stracił moc logicznego rozumowania. Rosjanie (czyli przede wszystkim etniczni Rosjanie, a nie tylko obywatele Rosji) szczerze i bez wątpliwości wierzą w informacje, które wydają się wzajemnie wykluczać (i nie jest to przesada - autor spotkał się i rozmawiał z osobami o takich przekonaniach):
Rosja broniła praw konstytucyjnych w Czeczenii, ale Gruzja agresywnie zaatakowała Osetię (często bez rozróżnienia Osetii Południowej i Północnej).
„Czarni” z regionu Kaukazu (tak ich określają Rosjanie) są potomkami zła, ale w żadnym wypadku nie wolno pozwolić na oddzielenie ich autonomicznej republiki od Federacji Rosyjskiej (Rosja powinna nawet zaanektować inne regiony Kaukazu).
Wierzą w komunizm wymyślony przez Karola Marksa (Żyda) i głoszą internacjonalizm jedną z jego głównych zasad przewodnich, ale Żydzi są „korzeniem wszelkiego zła na świecie”.
Władze nigdy nie represjonowały obywateli Związku Radzieckiego (a Armia Czerwona nigdy nie dokonywała masowych gwałtów i grabieży w Europie Wschodniej i Niemczech), ale ofiary tych okrucieństw dostały to, na co zasłużyły.
Kiedy wojska hitlerowskie wkroczyły do ​​Polski i krajów bałtyckich, była to inwazja i okupacja. Kiedy Rosja zrobiła to samo, było to wyzwolenie.
Sprawiedliwa i pokojowa Rosja nigdy nie zaatakowała innego narodu, ale w „samoobronie” zdołała rozszerzyć swoje terytorium bardziej niż jakikolwiek inny kraj na świecie.
Sprawiedliwa i pokojowa Rosja nigdy nie zaatakowała innego narodu, jednak cały świat nienawidzi Rosji i się jej boi (i świat rzeczywiście będzie się ich bał).
Każdy urzędnik to drań, złodziej i łapówkarz, ale państwo jest rzeczą świętą, którą trzeba czcić i za którą chętnie poświęcamy swoje życie.
Do tej listy warto dodać świeże rosyjskie kurioza:
Denazyfikację Ukrainy, zarządzanej przez ukraińskiego Żyda. 
i to że "Rosja nie zamierza okupować Ukrainy, ani atakować cywilów"


piątek, 31 grudnia 2021

„Dzikie“ warzelnictwo soli na Podkarpaciu - artykuł Józefa Siemaszkiewicza

Ogólny widok zabudowań kopalni soli w Stebniku (obok Drohobycza)
Trzy lata temu prezentowałem na łamach bloga artykuł "Tajne warzelnictwo soli i kradzieże leśne na Huculszczyźnie - spostrzeżenia i wnioski" autorstwa Stanisława Iwaszko komisarza Policji Państwowej w Kołomyi z 1937 r. Na zakończenie 2021 roku zbliżony w tematyce lecz znacznie bliższy w przestrzeni artykuł Józefa Siemaszkiewicza o Stebniku między Truskawcem, a Drohobyczem.

niedziela, 26 grudnia 2021

Szkło z Beniowej

Kolorowe, szklane bombki są dla nas tradycyjną ozdobą bożonarodzeniowego drzewka, chociaż w większości zdajemy sobie sprawę, że choinka to stosunkowo niedawny zwyczaj, przybyły z Niemiec. A jak jest ze szklanymi bombkami? Według legendy pomysł wykonania kolorowych bombek na choinkę jest również niemiecki i wyszedł od biednego hutnika dmuchacza szkła z miejscowości Lauscha.

środa, 24 listopada 2021

O bieszczadzkich bukach, duńskich beczkach i syberyjskim maśle

Widok na lasy bukowe w dolinach pod Haliczem, Rozypańcem i Kińczykiem Bukowskim (w tle)

Turyści odwiedzający dolinę górnego Sanu, mogą zobaczyć wiele interesujących śladów po wsiach niegdyś tu istniejących. Na stronach internetowych, przewodnikach czy wreszcie tablicach informacyjnych BdPN, mogą też wyczytać sporo ciekawych, chociaż niekiedy nieco pomieszanych informacji o tychże śladach. Jednocześnie (lub prawie jednocześnie) miały tu funkcjonować tartaki wodne, karczmy, młyny i zakład produkcji beczek zatrudniający w najlepszych czasach około 500 osób. Drewno do Beczkarni dowożono kolejką leśną i długości 7 km, sięgającą głęboko w głąb doliny potoku Halicz trzema odnogami. W Bukowcu, skąd dziś zaczynamy wędrówki do Grobu Hrabiny czy beniowskiej lipy, jeszcze w latach trzydziestych XX wieku miano produkować potaż, o czym miałaby świadczyć wielka żeliwna kadź przytransportowana z Potaszni.