Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podole. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podole. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 października 2018

Rezerwat Дача Галілея i "problem klimaksów podolskich"

Tablica zapowiednika Дача Галілея
Wskazanie klimaksów (zespołów klimatycznych), czyli takich zespołów roślinnych, które w obecnym klimacie znajdują na Podolu najkorzystniejsze dla siebie warunki życia i ekspansji, nastręcza niemało trudności. Największa z nich jest bez wątpienia ta okoliczność, że Podole nie jest krainą leśną ani stepową, lecz leśnostepową. Dlatego też przede wszystkiem należy odpowiedzieć na pytanie, czy w klimacie okręgów (względnie podokręgów) Podola zachodniego zarysowują się takie różnice, któreby pozwalały na teoretyczny wniosek, że w jednych z nich step, w innych zaś las są zbiorowiskami roślin najlepiej harmonizującemi z właściwościami klimatu ogólnego (nie lokalnego!). 

piątek, 21 września 2018

Miodobory profesora Władysława Szafera

Wał wzgórzy miodoborskich rozciąga się lekko wygiętym łukiem w kierunku od północnego zachodu na południowy wschód, od podnóża Woroniaków począwszy, na ukos biegu rzek: Seretu, Zbrucza i Smotrycza, wśród stepowych obszarów Podola, ku Kamieńcowi Podolskiemu i Besarabji, gdzie rozrywa się i tonie w stepowej nizinie. W naszych obrazach przedstawimy roślinność najciekawszej i najlepiej poznanej części Miodoborów, tej którą moglibyśmy zaliczyć do Miodoborów Środkowych, przyjmując, że tzw. Miodobory Środkowe ciągną się od "Monasterza" nad Kujdańcami (2,5 mili od Podwołoczysk!), aż po Kamieniec Podolski nad Dniestrem; na północ od nich leżące, wachlarzowato rozbiegłe, grupami występujące skałki (zbaraskie, załozieckie i tarnopolskie) zaliczymy do Miodoborów północnych, a na południe od Dniestru leżące do Miodoborów południowych, czyli besarabskich. Część Miodoborów środkowych, którą opisujemy, przedstawia nam dokładniej nieco załączona mapka.

piątek, 7 lutego 2014

W stepie szerokim (wczoraj, dziś już wąskim na Podolu)

Zawilec narcyzowy odmiana podolska i pająk kwietnik
Pod względem geologicznym znaczna część obszaru Województwa (tarnopolskiego) należy do tak zwanej płyty czarnomorskiej, rozciągającej się na olbrzymiej przestrzeni na północny zachód od Czarnego Morza. Część tej płyty położona na wschód od rzeki Wereszycy między Dniestrem, Ukrainą i Wołyniem, nosi nazwę Podola. Ku północy opada płyta czarnomorska stromą krawędzią, której formy wyrzeźbione przez wodę nadają jej postać krajobrazu górskiego. Są to Gołogóry rozciągające się od Lwowa po Złoczów, a następnie ku Przemyślanom na terenie Województwa Tarnopolskiego. Koło miasteczka Gołogóry, położonego na krawędzi wyżyny podolskiej pasmo Gołogór przechodzi w t.zw. Woroniaki, sięgające aż do rzeki Ikwy na terenie Województwa Wołyńskiego. Niektóre wzniesienia Gołogór i Woroniaków dochodzą do wysokości ponad 450 m. W Nowosiółce pow. Złoczów najwyższy szczyt Wapniarka sięga 467 m. Dość słabo zalesione robią jednak Gołogóry miłe wrażenie, zwłaszcza w lecie.

niedziela, 16 września 2012

Krzemieniec i duch Słowackiego

Dworek w Krzemieńcu, miejsce narodzenia Słowackiego, dziś muzeum poety.
 Jeżeli kiedy w tej mojej krainie,
Gdzie po dolinach moja Ikwa płynie,
Gdzie góry moje błękitnieją mrokiem,
A miasto dzwoni nad szmernym potokiem,
Gdzie konwaliją woniące lewady
Biegną na skały, pod chaty i sady -

piątek, 22 czerwca 2012

Jazłowiec bez oryginału


Jazłowiec, miasteczko w powiecie buczackim. Po stronie południowej, na wyniosłem, a wąskim grzbiecie wzgórza, okrążonego z trzech stron rzeczką Olchowcem, ruiny potężnego i głośnego niegdyś zamku Jazłowieckích. Tworzył on obszerną, wydłużoną, ciężką i nieregularną budowlę która ze wszystkich zamków, mimo późniejszych przeróbek, zachowała najwięcej cech średnio wiecznego budownictwa zamkowego, zwłaszcza w układzie murów, strzelnic, baszt i t. d. Wiele szczegółów wskazuje, że budował go lub przebudowywał ten sam architekt, który stawiał zamek brzeżańskí. Od strony płaskowzgórza, tuż przy gościńcu krajowym, brama wjazdowa, która przez kwadratową, naprzód wysuniętą basztę, prowadzi do wnętrza. Druga brama, z której widocznie wychodziło się po schodach lub pomoście z piętra zamkowego na przygródek, znajduje się po stronie zachodniej. Obie ozdobione resztkami pięknych obramowań. Mury zewnętrzne zamku, grube na dwa metry, opatrzone strzelnicami zachowały się stosunkowo dość dobrze. Wnętrze natomiast, przed stawiające ślady większych í mniejszych ubikacyj, korytarzy, różnych zakamarków i kaplicy, zupełnie zniszczone. W głębi rozległe piwnice. Na szczególniejszą uwagę zasługuje potężna baszta od strony przygródka, która na wzór zachodnich ,,donjonów" tworzyła główny punkt obronny zaniku.

niedziela, 10 czerwca 2012

Piołun w Chocimiu


Czas jakiś upłynął na oczekiwaniu, na koniec w Porcjunkułę 2 sierpnia sułtan stanął pod Chocimiem. Rozlały się pułki jako morze bezbrzeżne — i na widok ostatniego grodu leżącego w granicach władzy padyszacha okrzyk:
"Allach! Allach!", wyrwał się z setek tysięcy gardzieli. Po drugiej stronie Dniestru leżała bezbronna Rzeczpospolita, którą te niezmierne wojska miały zalać jak powódź lub pożreć jak płomień. 

czwartek, 7 czerwca 2012

Kasztanowce w Podhorcach


Podhorce, wieś w powiecie złoczowskim. Na krawędzi wysokiego płaskowzgórza, u stóp którego, od północy, rozciąga się rozległa równina doliny Styru, wspaniały, dotąd zachowany zamek, niegdyś Koniecpolskich, o charakterze pałacowym, wielkopańskim. Otaczają go fortyfikacje, które miały na celu tylko doraźną ochronę przed nagłym napadem. Tworzą one kwadrat z czterema bastjonami po rogach. Wewnątrz, w dziedzińcu, do którego prowadzi monumentalna brama, po obu jej stronach a przy oszkarpowanych ścianach trzech boków t. j. kurtyn i dwóch bastjonów, wygodne, sklepione kazamaty, przeznaczone na mieszkania służby, załogi i na magazyny. U góry nakrywa je płaski, otwarty taras. Bok północny kwadratu, naprzeciw bramy i część obu przyległych bastjonów, zajmuje dwupiętrowy, prostokątny gmach, w stylu renesansu z dwoma bocznemi, kwadratowemi pawilonami.

sobota, 2 czerwca 2012

Głodek w Skale Podolskiej


Skała, miasteczko w powiecie borszczowskim nad Zbruczem. Starożytny, królewski zamek w ruinach, których znaczne resztki świadczą, że różne jego części z różnych pochodzą epok. Leży po stronie półn.-wschód. miasteczka na cyplu wyniosłego i spadzistego brzegu Zbrucza, dostępnego jedynie od południa. Z tej strony zamykał go przekop i mur warowny, z wyniosłą, półokrągłą basztą w środku, obok zaś była brama wjazdowa. Mur ten łączył się z obu stron z dwoma dalszemi murami, które biegnąc wzdłuż przepaścistych krawędzi, zamykały razem nieregularny trójkąt í na cyplu schodziły się w narożniku, wzmocnionym przodową basztą.

czwartek, 24 maja 2012

Hordowina w Trembowli


Kalina hordowina na ruinach zamku
Król zsiadł przed mostem zwodzonym z konia i wkraczał zadowolony, pogodny. Wziął klucz, przycisnął pana Chrzanowskiego do piersi i ucałował jak brata. Pan Chrzanowski rozpłakał się w głos. Ponad jego ramieniem Sobieski okiem znawcy spojrzał na zniszczone mury, na potrzaskane ganki, na ziejące wielkimi otworami strzelnice i spalone dachy.
- Żadnej chyba fortecy - rzekł z uznaniem - z równą furią nie dobywano, ani broniono z podobnym męstwem. Jest na co popatrzyć. Pokazaliście całemu światu, że i Turkom obronić się można, cnotliwie poruczonego miejsca chroniąc. Wieki będą o waszej obronie pamiętać, na równi z Troją, ze Zbarażem i Kremlem ją stawiając.
- Najmniejsza w tym moja zasługa, miłościwy panie - zapewnił Chrzanowski. - Wszyscy nad podziw mężnie stawali, przykładem swoim mnie krzepiąc. Z taką załogą można się bronić... Gdy zaś nadszedł ciężki dzień, że wszystkim nam ducha zabrakło, podtrzymywała nas moja małżonka...
Jejmość Anna Dorota, uroczysta, w nowym czepcu, dygnęła nisko przed królem.
- Wyznam najszczerzej - ciągnął pułkownik - że był moment, iż chciałem z zamku z załogą uciekać... powiedziała mi wtedy, że jeżeli to uczynię, przebije mnie mieczem i siebie...
- Nas do boju zagrzewała, pielęgnowała jak matka! - zakrzyknęli Szczygielski i Stański.
- Bez niej nie wytrwalibyśmy! - przywtórzyli inny chórem.
- Dalibóg, chyba tylko w Polsce są podobne białogłowy - rzekł król, ujął z szacunkiem szorstką, spracowaną dłoń pułkownikowej i podniósł do ust.
źródło tekstu: Trembowla. Powieść historyczna. Zofia Kossak

sobota, 12 maja 2012

Piwonie w Kamieńcu Podolskim


Wyjechawszy po południu z Chreptiowa, jechali do wieczora, następnie całą noc i drugiego dnia, również po południu, ujrzeli już wyniosłe skały kamienieckie. Na ich widok, a także na widok baszt i rondeli fortecznych zdobiących szczyty skał wielka otucha wstąpiła im zaraz w serca. Albowiem wydawało się niepodobnym, aby jaka inna ręka prócz boskiej mogła zburzyć to orle gniazdo na szczycie otoczonych pętlicą rzeki wiszarów uwite. Dzień był letni i cudny; wieże kościołów i cerkwi wyglądające spoza wiszarów świeciły jak olbrzymie świece; spokój, pogoda i wesołość unosiły się nad jasną krainą.

niedziela, 6 maja 2012

Zbaraż bez Jaremy


Zbaraż, miasto powiatowe nad rzeką Gniezną. Po stronie wschodniej, na płaskim grzbiecie wyniosłych wzgórzy, stromą ku miastu urywających się ścianą, a pochylających się lekko ku południowi, ruiny głośnego w naszych dziejach zamku ks. Zbaraskich i Wiśniowieckich. Warowność jego, wobec otwartego i ze wszystkich stron dostępnego terenu, polegała wyłącznie na fortyfikacjach, które tworzyły wysokie i potężne wały, z pięciobocznemi bastionami (beluardami) po rogach. Ściany zewnętrzne wałów i bastjonów ujmowały aż do szczytów monumentalne, ciosowe oszicarpowania, otoczone wokoło głębokim rowem z kontrszkarpą, dziś zupełnie rozebraną. Każda z kurtyn mierzy 88 m, wysokość zaś ich i bastjonów jeszcze dziś wynosi 12 m. Bastion północny i zachodni zrujnowany i zniesiony prawie zupełnie, wschodni w znacznej części, najlepiej stosunkowo utrzymał się jedynie południowy. Również oszkarpowanie wałów od północnego wschodu zniszczone zupełnie, z dwu innych stron częściowo, tylko od południowego zachodu zachowało się miejscami. Wierzch Wałów tworzy dokoła terasę, szeroką do 21 m. Brama wjazdowa, w środku kurtyny, od strony miasta, przedstawia piętrowy, podłużny budynek, z kamienia i cegły, zakończony barokowemi przyczółkami. Piętro jej składa się z czterech sklepionych ubikacyj. Sień przejazdowa sklepiona beczkowo z lunetami, tynki obleciały prawie zupełnie, w bocznych ścianach strzelnice.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Bzy w Olesku


Olesko, miasteczko w powiecie złoczowskim. Po stronie półn.-wschód. na pół ruina zamku niegdyś Sienieńskich i Daniłowíczów, odrębnego typu od wszystkich, innych co do budowy i położenia. Tworzy bowiem zwarty, ciężki, częściowo dwupiętrowy gmach, leżący na szczycie odosobnionego i wyniosłego wzgórza wśród bagnistej płaszczyzny. Do owalnego kształtu wzgórza zastosowany, ściśle owalny kształt zamku, zbudowanego w stylu wybitnie renesansowym. Skromny na zewnątrz, zachował jednak szereg szczegółów pięknych i uwagi godnych, jak obramienia okien, portali, kominków i resztki wytwornych dekoracyj ścian i stropów. Sam gmach zamkowy tworzy dwa skrzydła prz dzielone dziedzińcem, a od frontu to jest od północy połączone dwu piętrową wieżą z bramą wjazdową (tabl. XXII). Dziedziniec, dziś otwarty ku południowi, zamykała niegdyś ściana z galerją, która z tej strony również łączyła oba skrzydła. Do bramy dojeżdżało się mostem zbudowanym na arkadach. Obronność zamku polegała głównie na jego niedostępnem położeniu wśród bagien. Nadto pagórek zamkowy otaczał w około wysoki wał z palisadą i głęboki rów.