Poszukując materiałów na temat rodziny Ulmów natknąłem się na ciekawy dokument fotograficzny udostępniony przez Centrum Archiwistyki Społecznej. Fotografia pochodzi ze zbiorów Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łańcucie i jest opisana jako „Założyciele Wiejskiego Uniwersytetu Orkanowego w Gaci, 1933”, a w szczegółowym opisie osoby na zdjęciu są wymienione imiennie.
Pylista dróżka biegnie poprzez niebo,
zielone wzgórz pasma skąpane w błękicie,
idę patrząc w odległy horyzont,
i błogosławię Tego Który Stworzył Życie.
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 18 października 2026
Wiejski Uniwersytet Orkanowy w Gaci
Autor:
Stanisław Kucharzyk
6
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
książki,
ludzie,
miejsca,
Podgórze Rzeszowskie
czwartek, 17 września 2026
Relikwia czy materiał badawczy? O książce „Ulmowie. Rękopisy”
Do postaci Józefa Ulmy wracam na tym blogu po raz kolejny, gdyż skłoniła mnie ku temu nowa książka ks. Pawła Tołpy "Ulmowie. Rękopisy. Wybrane zapiski męczeńskiej rodziny". W poprzednim poście sugerowałem konieczność głębszej analizy materiału archiwalnego „po Ulmach” odnalezionego już po beatyfikacji, więc książka ks. Tołpy wydaje się niejako odpowiedzą na mój postulat. Lektura tego cennego opracowania skłania jednak do postawienia kolejnego pytania: Czy mamy tu do czynienia przede wszystkim z próbą opracowania materiału historycznego, czy raczej z interpretacją rodzinnej spuścizny, której nadano szczególny, niemal sakralny status?
poniedziałek, 3 listopada 2025
Tyszkowscy - po śladach myśliwskiej legendy
| Obszar dawnego folwarku Tyszkowskich w Huwnikach |
O rodzie Tyszkowskich pisałem na tym blogu w 2020 roku korzystając z niezbyt pochlebnego opisu z pamiętnika Jana Porembalskiego "Wspomnienia z birczańskiego". Rodzina Tyszkowskich oraz inne podprzemyskie rody zyskały ostatnio nową sławę dzięki powieściom autorstwa Magdy Skubisz zapoczątkowanych tomem Aptekarka (2022). Dotychczas czterotomowy cykl, stanowi interesujący przykład współczesnej prozy łączącej elementy realizmu Galicji z lat 1854-1855 z ezoteryczno-zielarskimi wątkami oraz feministyczną, ahistorycznie nowoczesną wrażliwością. Mieszanka ta choć ryzykowna, nie jest pozbawiona walorów poznawczych i groteskowego miejscami humoru. Autorka korzystając z autentycznych nazwisk, miejsc i faktów, tworzy nową legendę Pogórza Przemyskiego budując klasyczny romansowy trójkąt - heroina w osobie zielarki Katji i dwóch konkurentów Józef (ok. 1827-1882) i Antoni Tyszkowscy (1825-1895). Powieściowy Józef to postać niemal idealna – przystojny, bosko umięśniony, prawy, spokojny i rozważny, lojalny wobec osób bliskich, romantyczny obserwator przyrody. Jego brat Antoni to typ początkowo odrażający, nadużywający jadła i trunków namiętny myśliwy, dręczący chłopów chutliwy awanturnik. Zielarka Katja inspirowana dwiema realnymi postaciami, jawi się jednak nie tyle jako rekonstrukcja historyczna, ile jako alegoryczna figura kobiecej mądrości i niezależności – outsiderka kontrastująca z patriarchalnym światem XIX wieku.
Jak powieściowe opisy głównych bohaterów mają się do historycznych realiów, dowiemy się pewnie dzięki pracy p. Janusza Dedio - regionalisty badającego historię rodziny Tyszkowskich (patrz publikacja pt. "Rodzina Tyszkowskich. Zapomniana historia" i kolejne tomy).
Autor:
Stanisław Kucharzyk
8
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
książki,
ludzie,
miejsca,
Pogórze Przemyskie
Znajdź na mapie -
Dawny folwark Tyszkowskich w Huwnikach
wtorek, 24 grudnia 2024
Książki Józefa Ulmy
O Józefie Ulmie pisałem nie tak dawno w poście Kordian i cham" z Markowej. Studiując dostępne mi wówczas źródła stwierdziłem, że publikowane życiorysy bł. Józefa i całej rodziny Ulmów są dość skąpe. Stąd też dalsze poszukiwania, dzięki którym przeczytałem trzy popularne pozycje dotyczące błogosławionej rodziny z Markowej.
sobota, 6 stycznia 2024
Ogródek miczurinowski w Czudcu
Kolega Witek wrzucił mi ostatnio temat bawełny w Czudcu, opisany w notce publikowanej w Wierchach. 300 krzewów dochodzących do metrowej wysokości, odpornych na zimno było lokalną atrakcją przyciągającą turystów w latach 50-tych ubiegłego wieku.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
3
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
książki,
ludzie,
miejsca,
Pogórze Strzyżowskie
Znajdź na mapie -
Dawne Liceum w Czudcu obecnie Zespół Szkół
poniedziałek, 25 grudnia 2023
Historia solą przyprawiana
![]() |
| „Historia solą przyprawiana” Przewodnik po gminie Sanok i Borysławiu |
W latach 2021-2023 Gmina Sanok w partnerstwie z Radą Miasta Borysław zrealizowała projekt „Historia solą przyprawiana”. Przedsięwzięcie miało na celu przypomnienie dziedzictwa kulturowego i historii związanej z wydobyciem i produkcją soli.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
2
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
Góry Słonne,
książki,
sól i żupy solne
niedziela, 4 czerwca 2023
Zapomniana naftowa kolebka Europy
W 2021 roku ukazał się dwujęzyczny popularno-naukowy album "Zapomniana naftowa kolebka Europy". Jest to efekt projektu pod nazwą "Naftowa kolebka Europy - zapomniana historia Polski i Ukrainy", realizowanego przez samorządy polskiego Sanoka i ukraińskiego Borysławia. Autorami tekstów są: Łukasz Bajda, Taras Hryniewicz i Damian Nowak.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
5
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
Góry Słonne,
książki,
miejsca
Znajdź na mapie -
Kopalni Nafty „Artur”
niedziela, 30 czerwca 2019
Między Siedliskami a Smarżową
| Kaplica z 1860 r. ufundowana przez Ludwikę z Boguszów Gorayską na miejscu, gdzie w czasie rabacji pochowano ciała 23 ofiar rzezi. Obok "nagrobek z widłami" |
Seweryn Goszczyński pisarz i poeta epoki romantyzmu wędrujący przez Pogórze ku wysokim górom w 1832 roku, dwadzieścia lata później w 1853 roku wydał „Dziennik podróży do Tatrów”, w którym scharakteryzował lud tarnowski przypisując mu wiele negatywnych cech. Krytyka jest tak totalna, iż można mieć podejrzenie, że opisy te powstały nie podczas podróży, lecz już po rabacji galicyjskiej, która na wiele dziesięcioleci zaważyła o stosunku szlachty do polskich włościan.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
26
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
książki,
ludzie,
miejsca,
Pogórze Strzyżowskie
Znajdź na mapie -
Kaplica grobowa ofiar rabacji w Siedliskach
sobota, 26 stycznia 2019
Dwóch leśników i dwie wsie
| Najsłynniejsza bieszczadzka lipa - w Beniowej |
"Podano mi adres profesora R.F., który chciał przyjąć chrzest święty. Zadzwoniłem do jego drzwi. Otworzył mi ogromny mężczyzna.
- Na jakiej wyższej uczelni ksiądz wykłada? - zapytał surowym głosem.
- Uczyłem przez sześć lat dzieci upośledzone - odpowiedziałem.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
22
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
Bieszczady,
książki,
ludzie,
miejsca
Znajdź na mapie -
Beczkarnia w Bukowcu
wtorek, 1 stycznia 2019
Nowa opowieść Stanisława Krycińskiego o Pogórzu Przemyskim
Pod koniec grudnia ubiegłego roku ukazała się pierwsza część planowanej dylogii Stanisława Krycińskiego miłośnika Pogórza Przemyskiego. Autor, który już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku uległ niewątpliwej fascynacji tą niezwykłą częścią Pogórza Karpackiego, nie serwuje odgrzewanych kotletów. Daje dzieło nowe i świeże o ile tak można napisać o książce głównie historycznej ;-) Pozycja starannie wydana przez wydawnictwo „Libra PL” liczy 312 stron i zawiera cztery rozdziały: "Na początku był Pacław", "Jak Czarnecki do Grochowiec", "Rybotycze warchołami, ikonami i szewcami sławne", "Wędrująca kapliczka czyli między Arłamowem a Trójcą" oraz dodatek autorstwa Jarosława Giemzy "Pacławskie Cerkwie i cudowna ikona Bogurodzicy Hodigitrii". Stanisław Kryciński zrezygnował z typowego dla zwykłych turystycznych przewodników encyklopedycznego przeglądu miejscowości i atrakcji turystycznych, na rzecz szerokiego krajoznawczo-dziejopisarskiego opisu wybranych miejsc oraz "zagadnień problemowych". Oczywiście jeśli ktoś szuka informacji o konkretnej lokacji, to indeks blisko 250 miejscowości na końcu dzieła ułatwi mu taką pracę.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
7
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
książki,
Pogórze Przemyskie
sobota, 30 lipca 2016
Galicjanie czy Zaborowiacy?
![]() |
| Widok na Zaborów i Nową Wieś w centrum kadru rodzinny dom |
„Galicyanie” powieść Stanisława Aleksandra Nowaka to z pewnością dzieło pogórskie, a jako takie na tym blogu znaleźć się powinno. Zwłaszcza, że opisany w książce Zaborów jest o rzut beretem od mego rodzinnego domu. Jest także wsią, z której wywodzi się mój ród po pługu (bo przecież nie po mieczu). Wreszcie mój zaborowski dziadek Andrzej jest rówieśnikiem ostatniego bohatera powieści R. Kończyświata.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
4
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
książki,
ludzie,
miejsca,
Pogórze Dynowskie
Znajdź na mapie -
Zaborów
niedziela, 10 stycznia 2016
Hitler, Stalin i kok-sagiz
Prawie rok temu pisałem tutaj o nowowiejskim dworze i rodzinie Wiktorów. Nie tak dawno udało mi się zdobyć i przeczytać doskonały memuar profesora Andrzeja Wiktora - „Życie z przyrodą w tle”. Sięgnąłem po książkę zachęcony bliską mi proweniencją Autora (również pochodzę z
Nowej Wsi Czudeckiej tyle, że ja chłop z chłopów jestem , a on pan z panów). Znalazłem natomiast nie
tylko bardzo miłe i ciekawe wspomnienia z rodzinnych stron, bliskich również
mojemu sercu, ale nader ciekawą literaturę o charakterze
przyrodniczo-podróżniczym. Jest to także ciekawy dokument kariery zawodowej
naukowca w czasach PRL. Jedyny zarzut, który chciałbym wnieść do tego udanego
dzieła to to, że powinno być przynajmniej trzy albo cztero tomowe. Wątki
nowogwinejskie i chińskie nadają się bez
wątpienia na osobną książkę.
Z tegoż tomu pozwalam sobie zamieścić tutaj interesujący dla botanika passus dotyczący realiów okupacyjnych:
Niemcy wymyślali coraz to nowe ograniczenia, nakazy i
zakazy. Przykładem były nie tylko różne rekwizycje. Ojcu nakazano np. uprawiać
koksagiz. Była to jakaś roślina podobna do mniszka lekarskiego, mająca korzeń
bogaty w mleczko. Z tego soku podobno można było robić gumę, surowiec
strategiczny, potrzebny Niemcom. Roślina ta pochodzi bodajże z Kaukazu i nasz
klimat jej nie służy. Odmowa wykonania polecenia byłaby sabotażem i w
najlepszym przypadku groziła za to utrata majątku lub narzucenie administratora
niemieckiego. Takim administratorem zwykle bywał jakiś Volksdeutsch, a wiadomo
czym to się kończyło. Zawsze znalazła się kanalia, przez Polaków uznawana za
zdrajcę, a przez Niemców za człowieka niepewnego. Taki Volksdeutsch, chcąc
zdobyć zaufanie swoich mocodawców i uzyskać profity, był nadgorliwy i tym samym
bardziej niebezpieczny niż wielu Niemców. Koksagiz rosnąć nie chciał, sezon
wegetacji w naszych okolicach był dla niego zbyt krótki. Ojciec, doświadczony
rolnik, wpadł na pomysł i wysiał roślinę w prymitywnych inspektach, a później
kazał przeflancować na eksperymentalne pole. Koksagiz ładnie się rozwinął i
nawet zakwitł, tyle że oberwany przy flancowaniu korzeń palowy już się nie wykształcał,
a w jego miejscu pojawiał się rachityczny pęczek korzonków przybyszowych.
Roślina rosła, ale na uzyskanie kauczukowego mleczka trudno było liczyć. Wpadające
znienacka kontrole z niemieckiego wydziału rolnictwa stwierdziły ewenement koksagiz
w Nowej Wsi rośnie.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
13
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
książki,
ludzie,
miejsca,
Pogórze Strzyżowskie,
rośliny
Znajdź na mapie -
Dwór nowowiejski
sobota, 7 lutego 2015
Dwie flory Pogórza Przemyskiego
Flora w sensie botanicznym, naukowym to zbiór wszystkich roślin występujących w jakimś regionie. Pierwszą florę Pogórza Przemyskiego w drugiej połowie XIX wieku opracował polski przyrodnik Bolesław Kotula (1849−1898) klik>. Kolejną obrazującą zmiany w występowaniu roślin przygotował Stanisław Batko (1904-1975). Już prace Batki pokazały, że panta rhei, także i flora się zmienia wraz z upływem czasu. Stanowiska niektórych gatunków zanikają, inne się pojawiają. Stąd też co jakiś czas konieczna jest aktualizacja danych. W przypadku Pogórza Przemyskiego trzeba było czekać ponad wiek, ale za to mamy za jednym zamachem dwa dzieła. Porównajmy ich zawartość.
Autor:
Stanisław Kucharzyk
22
komentarze
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest
Kategorie zapisków:
książki,
Pogórze Przemyskie
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)





